2007-10-07 02:17:39 >>
JEDZENIE
kocham jeść...
wszystko co wyjęte z wody...
krewetki,kraby,małże,wodorosty:)
dodatkowo - niecodzienna rzecz...
surowe mięso,
tatar.
Mogę zjeść kotleta bez usmażenia.
Mnóstwo przypraw, czosnku, oregano...
poza tym lasagne...
nakarmcie mnie:)
"znać mnie, to kochać mnie"- nagroda dla znawcy cytatu...:)
to tak btw.(niedawno czytałam)...znów.
jestem głodna!
skomentuj (7)
2007-09-18 10:37:25 >>
JUTRO EGZAMIN/ MALEńKI FRAGMENT
Szczegółowe zasady filozofów prawa:
1.w lepszej sytuacji jest ten który daną rzecz posiada, a nie ten, który zgłasza do niej pretensje
2.jeżeli istnieją wątpliwości czy dany akt miał miejsce, zakładamy, że miał
3.W przypadku wątpliwości, gdy nie ma argumentów przeciwko, zakładamy, że osoba jest niewinna.
4.przywileje należy rozszerzać, a obowiązki zacieśniać
5.Gdy mamy wątpliwości czy norma istnieje czy nie, należy się zastanowić czy jest to norma prawa naturalnego (istnieje) czy stanowionego (można założyć że nie istnieje).
Wolność sumienia
Stosunek między prawem, a sumieniem- Nie chodzi o nasze przekonania. Nikt nam nie może zabronić sądzić czegoś. Chodzi o stosunek sumienia do prawa- na ile ja mogę przestrzegać prawa, a na ile muszę. W starożytności: to co religijne jest prawne. Problem ten pojawił się wraz z chrześcijaństwem, gdyż chrześcijanie nie chcieli udzielać czci cezarowi jako Bogu, spotykając się przy tym z prześladowaniem. Próbowali się bronić. W sumieniu uważali, że nie można nikogo zmuszać do działania wbrew swemu sumieniu. Sumienie jest normą, państwo nie będzie miało korzyści, jeśli obywatele będą konformistyczni.
skomentuj (4)
2007-05-25 13:07:42 >>
Type o Negative, powrót do łask:)
In her place one hundred candles burning
as salty sweat drips from her breast
her hips move and I can feel what they're saying, swaying
They say the beast inside of me's gonna get ya, get ya,get...
Black lipstick stains her glass of red wine
I am your servant, may I light your cigarette?
Those lips smooth, yeah I can feel what you're saying, praying
They say the beast inside of me's gonna get ya, get ya, get...
I beg to serve, your wish is my law
Now close those eyes and let me love you to death
Shall I prove I mean what I'm saying, begging
I say the beast inside of me's gonna get ya, get ya, get..
Let me love you too
Let me love you to death
Hey am I good enough for you?
Hey am i good enough for you?
Am I?
Am I?
Am I good enough
for you?
skomentuj (0)
2007-05-11 15:26:59 >>
ZŁOŚĆ, kawałek "Spóźnionego"
Wyszedłem.
Jeszcze chwila, a bym się udusił w tych pustych ścianach. Nawet nie trzasnąłem dziś drzwiami - za dużo myśli dobija mi się do głowy. Szczere powiedziawszy, pieprzę je. Przestały się liczyć odkąd zmieniłem swoje życie zupełnie niepotrzebnie i bez sensu. Schrzaniłem sobie szczęście i nie mam szans, żeby je przywrócić...
Chodnik jest jeszcze wilgotny po dwszczu, a cholerne kamyki wbijają się w podeszwy glanów. Nienawidzę tego, ale wystarczy kilka kopniaków w drzewo i wylatują. Wziąłem walkmana, żeby nie słyszeć przejeżdżających samochodów. Chcę mieć dziś spokój, a głośna solówka na gitarze idealnie tłumi irytujące odgłosy z ulicy.
skomentuj (2)
2007-03-23 11:14:47 >>
Stefan Grabiński
"Dziwny pisarz. Literatura polska takiego przed nim nie miała. Niby wszystko jest w tym jego pisarstwie takie samo jak w życiu i jak w żywiącej się zwyczajnością życia realistycznej opowieści, (...) ale gdy się głębiej w nie wejdzie, owa rzeczywistość znajoma zacznie się stawać coraz bardziej obca, odmieniona, niesamowita, groźna, przejmująca dreszczem niepojętego lęku.(...)"
Stanisław Lem.
skomentuj (6)
2007-02-23 20:39:48 >>
tak, oto materiał do kolejnego opowiadania:)
Yggdrasill – „największe i najpiękniejsze drzewo”; jesion, który swymi konarami sięga ponad niebo, a korzeniami do poszczególnych regionów kosmosu. Ma on trzy korzenie: pierwszy – w niebieskim grodzie –Asgardzie (lub w świecie ludzi –Midgardzie), drugi – w krainie olbrzymów –Jotunnheimie, trzeci – w północnej i/lub podziemnej krainie wiecznych mgieł –Niflheimie (albo w państwie zmarłych, o nazwie Hel). Inna wersja mówi o dziewięciu korzeniach, na których oprócz wymienionych powyżej, znajdują się światy:
Wanaheim – siedziba boskiego klanu wanów; Alfheim – kraina jasnych alfów, Muspellheim – strefa wiecznego ognia oraz Swartalfaheim – region zamieszkały przez czarne alfy, czyli karły.
skomentuj (4)
2007-01-29 22:25:44 >>
COś CZYM SIE ZAJMUJę OD KILKU DNI:)
Próbą pogodzenia porządku rozumu i porządku serca był „zakład” Pascala. Chrześcijanie wyznają religię, której nie potrafią uzasadnić. Skoro zaś Bóg jest albo Go nie ma, a rozum nie może rozstrzygnąć między członami tej alternatywy, a wybierać musimy, gdyż grozi nam popadnięcie w błąd, zdecydować musi wzgląd na własne szczęście. Jeżeli Bóg jest, a ja w niego wierzę – wygram. Jeżeli jest, a nie uwierzę – przegram. Jeżeli Go nie ma, a będę wierzył – niczego nie stracę. Jeżeli Go nie ma, a i ja nie będę wierzył – stracę stosunkowo mało wobec tego, co mógłbym zyskać, gdyby był.
........................................
U Kierkegaarda pojęcie lęku ma korzenie religijne i ściśle jest związane z pojęciem grzechu. Lęk jest jednak także stanem, który poprzedza jakościowy skok z jednego stadium życia w drugie.
To, co wywołuje lęk, zarazem przyciąga i odpycha. Dlatego lęk jest czymś innym niż strach, który dotyczy czegoś zupełnie określonego. Myśl tę stosuje Kierkegaard do grzechu. Lęk jest możliwością wolności – jako ilustracji użyty zostaje przykład Adama.
Ale istnieje też lęk w odniesieniu do dobra. Ktoś, kto ugrzązł w grzechu, uświadamia sobie możliwość dobra i jest przez nią pociągany, ale wizja ta również go odpycha, gdyż upodobał sobie stan grzechu.
Podobnie ma się rzecz ze skokiem wiary – człowiek stoi nad przepaścią i uświadamia sobie możliwość skoku w dół, która zarazem pociąga go i odpycha.
.......................................
W logicznym procesie dedukcji Spinoza nie przechodzi wprost od nieskończonej substancji do jej skończonych modi – w środek wpisuje modi nieskończone i wieczne, logicznie uprzednie względem tych skończonych.
.......................................
Trzy są rodzaje ludzkiej percepcji: zmysły, wyobraźnia i rozum. Zmysły nas nie łudzą, ale łudzi nas nasza wola poprzez wydawanie pochopnych sądów. Malebranche zaprzecza za Descartesem obiektywności własności wtórnych, widząc w nich jedynie psychiczne modyfikacje. Za pomocą zmysłów nigdy nie powinniśmy sądzić, jakie są rzeczy same w sobie, a jedynie, w jakich relacjach pozostają do naszych ciał.
........................................
I TAAAAKIE TAMMMM
skomentuj (6)